AKTUALNOŚCI


19 kwietnia 2018 Aktualności

Długotrwała pozycja siedząca, brak ruchu, nadwaga, leki hormonalne, a nawet palenie papierosów czy noszenie szpilek. Takim stylem życia możemy szybko zapracować na żylaki.

Po 45. roku życia już co trzecia kobieta i co piąty mężczyzna myślą o tym, jak się pozbyć żylaków. I nie chodzi tylko o to, że widoczne żyły szpecą nogi. – Nieleczone mogą zagrozić naszemu życiu – przestrzega chirurg naczyniowy, dr Wacław Kisiel z Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.

Jak podkreśla specjalista, musimy robić wszystko, by się ich ustrzec, a gdy się pojawią – fachowo usunąć. Częstym błędem jest smarowanie żył różnymi maściami.

Podstawową metodą leczenia żylaków jest kompresoterapia czyli stosowanie opasek lub pończoch uciskowych. W niektórych przypadkach pacjenci kierowani są na zabieg chirurgiczny usuwania chorych żył.

Żylaki to nie jest tylko problem estetyczny…

Żylaki są objawem przewlekłej niewydolności żylnej. W Polsce ta choroba dotyka już 51 % kobiet i 30% mężczyzn – zwraca uwagę dr Kisiel.

Jakie objawy świadczą o chorobie?

Nogi bolą, puchną. Szczególnie powinny nas zaniepokoić obrzęki pod koniec dnia. Jeżeli choroba jest zaawansowana to zmianie ulega także skóra podudzi, najczęściej robi się brunatna, a najwyższym – szóstym stopniem niewydolności żylnej są owrzodzenia – tłumaczy specjalista.

Do jakich powikłań mogą prowadzić nieleczone żylaki?

Najczęstszym problemem jest owrzodzenie. Często jest rozlegle i zajmuje głębokie tkanki, uszkadza mięśnie i dochodzi do kości. W takich sytuacjach czasami konieczna jest amputacja kończyny. Groźnym powikłaniem są także krwotoki, niekiedy obfite. One mogą prowadzić nawet do śmierci – przestrzega chirurg.

Co szkodzi naszym żyłom?

Żylaki to choroba, którą najczęściej dostajemy w spadku po rodzicach, ale też często sami na nią zapracowujemy poprzez brak ruchu, chodzenie w szpilkach, palenie papierosów – wylicza dr Wacław Kisiel.

Dlaczego od chodzenia w szpilkach robią się żylaki?

Ponieważ to jest chodzenie w sposób wymuszony. Chodząc na palcach nie używa się tłoczni mięśniowej łydki i krótko mówiąc, nie ma tego mechanizmu fizjologicznego opróżniania żył powierzchownych i głębokich z kończyn dolnych – tłumaczy chirurg.

Osoby zmagające się z żylakami mogą skorzystać z nowoczesnych zabiegów komercyjnych w Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie. Pacjenci są leczeni termoablacją radiową. Zabieg charakteryzuje wysoka skuteczność i błyskawiczny powrót do normalnego trybu życia i pracy.

Zabieg trwa od 1 do 3 godzin, następnie chory wraca do domu. Leczenie wykonujemy pod warunkiem, że pacjent ma możliwość bycia obserwowanym w domu przez kogoś z domowników przez dobę po zabiegu. Podczas zabiegu używamy stosunkowo dużą ilość płynu do znieczulania miejscowego. Chory ma bardzo długo znieczuloną nogę, odczuwa komfort, ale ciągłe uwalnianie leku z tkanek czasami może być niebezpieczne – tłumaczy lek. Wacław Kisiel.

Dzięki termoablacji radiowej, pacjent nie jest wyłączony z pracy przez kilkadziesiąt dni, jak ma to miejsce w przypadku tradycyjnych metod usuwania żylaków. Osoby pracujące np. za biurkiem wracają do życia zawodowego niekiedy nawet w ciągu kilkunastu godzin.

Na czym polega termoablacja radiowa?

Przede wszystkim nie usuwamy żył wyrywając je, jak to ma miejsce w tradycyjnej metodzie leczenia żylaków, lecz je zamykamy i zostawiamy w nodze. Najpierw dokonujemy małego nacięcia, przez które wprowadzamy cewnik. Następnie dochodzimy do miejsca gdzie zaczyna się niewydolność żyły. Znieczulamy miejscowo na całym zepsutym odcinku żyłę. Dociskając głowicą ultrasonograficzną, rozgrzany do 120 stopni Celsjusza cewnik i przesuwając nim w głównym pniu niewydolnego naczynia niszczymy ścianę, pozostawiając w ciele nieczynną żyłę – tłumaczy lek. Wacław Kisiel. Mniejsze, kręte żylaki leżące pod skórą, gdzie nie możemy użyć termoablacji, usuwamy z mikrocięć, a jeżeli chory nie chce mieć blizn w kolejnym etapie zamykamy pianą (skleroterapia). W efekcie pacjent doznając mniejszego urazu operacyjnego odczuwa mniejszą bolesność, przy lepszych walorach estetycznych. Co istotne, skuteczność tej metody jest niemal 100-procentowa – dodaje specjalista

Jeżeli chcesz pozbyć się żylaków umów się na wizytę w Zespole Przychodni Specjalistycznych:

14 63 10 274 (wizyty prywatne)



12 kwietnia 2018 Aktualności

Przychodnia otrzymała dyplom uznania za uczestnictwo w II edycji ogólnopolskiej akcji „Polscy okuliści kontra jaskra”. To wyróżnienie od Polskiego Towarzystwa Okulistycznego. Prezes Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie, Jarosław Kolendo podkreśla, że zapobieganie chorobom czyli profilaktyka to priorytet w służbie zdrowia.

– Badania profilaktyczne, oprócz leczenia są dla nas najważniejszą formą działalności. Dlatego cieszymy się z każdej formy uznania zarówno przez instytucje jak i pacjentów. Wiemy, że nie zawsze uda się nam zorganizować te akcje w takim wymiarze aby każdy chętny mógł wziąć w nich udział. Natomiast akcje te mają zwrócić uwagę jak ważne są badania profilaktyczne. W chwili obecnej choroby wykryte we wczesnym stadium są całkowicie uleczalne lub udaję się zatrzymać dalszy postęp choroby. Dlatego zachęcam do badań profilaktycznych zarówno w ramach akcji jak i na własną rękę – mówi prezes Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie, Jarosław Kolendo.

Z okazji “Światowego Tygodnia Jaskry” w ponad 60 placówkach w 38 miastach Polski można było bezpłatnie i bez skierowania zbadać wzrok w kierunku wykrycia tej choroby. Takie badania były także w Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.

Specjaliści szacują, że do 2020 roku ponad 11 mln osób utraci wzrok z powodu jaskry. W Polsce choroba dotyczy już ok. 750 tys. osób. Blisko połowa z nich nadal nie została zdiagnozowana i nie zdaje sobie sprawy, że grozi jej ślepota.

Posłuchaj Jarosława Kolendo:

 

Jeżeli chcesz być spokojny o swoje oczy w każdej chwili możesz zapisać się do naszych specjalistów z Poradni Okulistycznej. Tu znajdziesz szczegóły:

Poradnia Okulistyczna

 



11 kwietnia 2018 Aktualności

Są mało inwazyjne i szybko stawiają na nogi. Dzięki nim w wielu przypadkach można uniknąć klasycznej operacji. Tzw. blokady kręgosłupa są jednymi z najczęściej wykonywanych procedur terapeutycznych na kręgosłupie. Ich zaletą jest to, że są prawie bezbolesne, trwają zaledwie kilka minut i przynoszą ulgę natychmiast.

W Zespole Przychodni Specjalistycznych takie zabiegi w ramach Chirurgii Jednego Dnia wykonuje znany neurochirurg, profesor dr hab. n. med. Andrzej Maciejczak.

Na kręgosłupie nie wykonujemy tylko i wyłącznie operacji. Możliwe są również inne działania – bardziej inwazyjne, ale nie równoznaczne z operacją. To są tzw. blokady. Stosujemy je w wielu patologiach kręgosłupa, których albo nie można operować, albo nie kwalifikują się do operacji, a kręgosłup boli – mówi profesor Maciejczak. Blokada ma to do siebie, że działa niemal natychmiast i efekt bywa piorunujący – dodaje specjalista.

Co to jest blokada?

To nic innego jak podanie w miejsce, które generuje ból leku znieczulającego, który wywołuje natychmiastowy efekt przeciwbólowy oraz drugiego leku – sterydu, który utrzymuje ten efekt nawet przez wiele miesięcy. A takich miejsc w kręgosłupie może być wiele – tłumaczy neurochirurg.

Na czym polega zabieg?

– Blokada jest procedurą jednego dnia. Chory otrzymuje blokadę czyli ukłucie w okolicach pleców i za pomocą aparatu rentgenowskiego precyzyjnie podajemy lek w określone miejsce w kręgosłupie, które wcześniej oceniamy na podstawie badań obrazowych: rezonansu magnetycznego, zdjęć rentgenowskich. Sam zabieg może trwać od 1-2 minut, a ból jest nie większy niż przy zwykłym zastrzyku domięśniowym. Od razu po zabiegu chory może wstać ze stołu i pójść do domu – mówi prof. Andrzej Maciejczak.

Posłuchaj prof. Andrzeja Maciejczaka:

 

Prof. Andrzej Maciejczak przyjmuje w Zespole Przychodni Specjalistycznych w ramach usług prywatnych.

Pod tym numerem możesz umówić się na wizytę: 14 63 10 274

(foto: prywatne archiwum prof. Andrzeja Maciejczaka)



Bóle kręgosłupa są plagą XXI wieku. Już nawet 90 procent dorosłych uskarża się na różnego rodzaju bóle pleców. Czasem towarzyszą one niezależnym od nas schorzeniom kręgosłupa, ale często fundujemy je sobie na własne życzenie, za dużo siedzimy, mało się ruszamy, dźwigamy ciężkie torby i chodzimy na wysokich obcasach.

W Zespole Przychodni Specjalistycznych ruszają specjalne ćwiczenia na zdrowy kręgosłup. Zajęcia poprowadzi Monika Banek, doświadczona instruktorka różnych form ruchowych

Jest sprawą oczywistą, iż zdrowy kręgosłup to fundament prawidłowego funkcjonowania organizmu. Myśl ta nabiera szczególnego znaczenia obecnie, kiedy różne udogodnienia cywilizacyjne oferują nam życie wygodne, leniwe i przez to pozbawione niezbędnej dawki aktywności ruchowej – mówi Monika Banek.
Żeby przeciwstawić się temu zgubnemu trendowi, warto podjąć jakieś systematyczne formy ćwiczeń. Jedną z nich, bardzo skuteczną, a zarazem należącą do najbezpieczniejszych (co istotne zwłaszcza dla seniorów), jest stosowany na całym świecie system Pilates. Umiejętnie łączy on osiągnięcia myśli Wschodu i Zachodu, często nazywany jest „medytacją w ruchu” i traktowany jako uzupełnienie w rehabilitacji po przebytych chorobach i urazach – dodaje instruktorka.

Zajęcia odbywać się będą przy ul. Mostowej 6

Zapraszamy w każdy wtorek o godz. 19.00

Monika Banek specjalizuje się w systemie Pilates, zwłaszcza w zakresie treningu zdrowy kręgosłup, jogilates oraz zajęcia dla seniorów.

Szkolenia oraz uzyskane uprawnienia:

  • Nauczyciel dyplomowany Pilates w renomowanej Szkole Open Mind Pilates. Dyplom OM Matwork Pilates (Szczecin 2014 r.)
  • Instruktor rekreacji ruchowej z uprawnieniami państwowymi wydanymi przez Ministra Edukacji Narodowej i Sportu oraz przez Ministra Sportu i Turystyki, o specjalnościach:
    – fitness-ćwiczenia psychofizyczne/nowoczesna joga (2003 r.)
    – nowoczesne formy gimnastyki (2004 r.)
    – kinezygerontoprofilaktyka (2007 r.)
  • Szkolenie uzupełniające w zakresie trendów fitness w ćwiczeniach dla osób starszych (Zakopane, 2008 r.)


30 marca 2018 Aktualności

Korzystnie wpływają na wzrok, poprawiają pracę mózgu i są źródłem wielu witamin i minerałów. Jeszcze niedawno odradzano objadanie się jajkami i straszono cholesterolem. Dziś jajka wróciły do łask. Dietetycy mówią wprost, spożywanie jajek przyniesie nam wiele korzyści.

Dietetyk Zespołu Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie, Joanna Mamuszka mówi, że jest wiele powodów, dla których jajka powinny na stałe zagościć w naszym jadłospisie.

Na co dobre są jajka?

Po pierwsze chronią wzrok, bo zawierają luteinę.

Wzmacniają kości i zęby, ponieważ są bogate w witaminę D, niezbędną do prawidłowego przyswajania wapnia.

Zapobiegają anemii, bo zawierają żelazo w najłatwiej przyswajalnej postaci.

Wzmacniają także nasz system odpornościowy ponieważ zawierają sporą dawkę witamin A, B12 i selenu.

Dzięki zawartości lecytyny poprawiają pamięć i koncentrację

Czy jednak jajkami możemy objadać się bezkarnie?

Joanna Mamuszka zaleca ostrożność, ponieważ bardzo często występują nietolerancje.

Uważać ze spożywaniem jaj powinny zdecydowanie osoby z alergią na białko jaja kurzego (gotowanie jaja zmniejsza właściwości alergenne).

Także osoby, które cierpią na choroby autoimmunologiczne powinny na nie uważać.

Ile zatem jajek możemy jeść?

Zdanie na temat spożywania jaj specjaliści zmieniali już wielokrotnie.
Ostatecznie Światowa Organizacja Zdrowia zaleca spożywania nawet do 10 jaj tygodniowo (łącznie z tymi użytymi do przygotowywania potraw),

Dietetyk ZPS mówi, że w diecie każdej zdrowej osoby jajko powinno pojawić się w codziennym menu.

Posłuchaj Joanny Mamuszki:



29 marca 2018 Aktualności

Jeżeli dziecko nie dostrzega przedmiotów, podchodzi zbyt blisko do telewizora, niestaranne pisze, szybko męczy się przy czytaniu i pisaniu, a do tego narzeka na bóle głowy – to mogą być sygnały problemów ze wzrokiem.

Specjaliści podkreślają, że dzieci powinny przechodzić badania kontrolne wzroku już w wieku 2,5 – 3 lat. Drugie badania powinno zostać przeprowadzone w wieku 5, 6 lat, czyli przed pójściem do szkoły. Później średnio co trzy lata.

Natomiast jeśli u dziecka pojawił się zez, to nie można wizyty u okulisty odkładać. Zez może być objawem różnych problemów, w tym nawet nowotworu wewnątrzgałkowego.

Zespół Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie zaprasza na bezpłatne badania okulistyczne dla dzieci pod kątem wady wzroku i zeza.

Kolejna Kolorowa Sobota odbędzie się 7 kwietnia w godzinach 7.00-11.30.

Akcja dedykowana jest dzieciom od 1 do 16 lat.

Małych pacjentów konsultować będzie lek. Alina Bałut, specjalista okulistyki.

Zapisy prowadzone są pod nr telefonu 14 631 02 74

Liczba miejsc jest ograniczona!

 


28 marca 2018 Aktualności

Korekta nosa czy odstających uszu, ale też problem z obwisłą skórą po gwałtownym odchudzaniu czy likwidacja szpecących blizn po różnych urazach albo oparzeniach. Zabiegi chirurgii plastycznej są ratunkiem dla tych, którzy z powodu różnych kompleksów związanych ze swoim wyglądem wstydzą się wyjść z domu. Operacje plastyczne są coraz bardziej popularne, także wśród… dzieci.

W przypadku najmłodszych pacjentów częstym problemem są odstające uszy – mówi dr Zofia Bochen, chirurg plastyk z Kliniki Chirurgii Plastycznej Dr Szczyt w Warszawie, która konsultuje pacjentów w Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.

Jeżeli dziecko jest obiektem drwin z tego powodu i może to mieć wpływ na jego rozwój emocjonalny i społeczny – to zabieg korekty uszu jest jak najbardziej uzasadniony – przekonuje dr Bochen. I dodaje, że taki zabieg można wykonać już u pięcioletnich dzieci.

Chirurgia plastyczna jest też często ratunkiem dla pacjentek po mastektomii. Kobiety, które w wyniku choroby nowotworowej straciły pierś mogą poddać się operacji odtworzenia. Dr Zofia Bochen przekonuje, że taki zabieg jest wręcz wskazany, bo pomaga kobietom po chorobie odzyskać równowagę psychiczną.

Do chirurgów plastyków zgłaszają się także osoby, które zwyczajnie nie są zadowolone ze swojego wyglądu i chcą go nieco poprawić. Często są to także wskazania medyczne np. korekta nosa, z powodu problemów z oddychaniem czy zniekształconego w wyniku urazu albo rekonstrukcja ubytków po odleżynach czy zabiegi z zakresu chirurgii ręki, w przypadku zespołów uciskowych nerwów obwodowych.

Komu polecane są zabiegi chirurgii plastycznej i gdzie są granice poprawiania wyglądu? O tym dr Zofia Bochen mówiła w audycji Bez Skierowania w Radiu RDN Małopolska.

Tu możesz posłuchać tej audycji:

Chirurgia plastyczna wielu osobom pomogła zacząć nowe życie (27.03.2018)

Jeżeli chcesz coś zmienić w swoim wyglądzie i odmienić swoje życie, umów się na konsultację z dr Zofią Bochen w Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie.

Można to zrobić telefonicznie pod nr 14 63 10 274 lub bezpośrednio w Rejestracji Ogólnej przy ul. Marii Skłodowskiej – Curie 1 (parter, Okienko nr 1), w dniach roboczych od poniedziałku do piątku, w godz. 06.30 – 20.30.



27 marca 2018 Aktualności

W Zespole Przychodni Specjalistycznych w Tarnowie, z bezpłatnych badań będą mogli skorzystać zarówno dorośli jak i dzieci.

Proponujemy Państwu bezpłatne konsultacje ginekologiczne dla kobiet, konsultacje urologiczne dla mężczyzn oraz badania USG bioder dla dzieci do 6. tygodnia życia – mówi Małgorzata Topolska, kierownik Sekcji Organizacji Promocji i Statystyk w ZPS.

Posłuchaj:

Światowy Dzień Zdrowia to globalny dzień świadomości zdrowotnej obchodzony co roku 7 kwietnia. – Chodzi o to aby jak najwięcej wiedzieć na temat własnego zdrowia, bo w ten sposób możemy uniknąć wielu poważnych chorób – mówi prezes ZPS i jednocześnie lekarz ortopeda, Jarosław Kolendo.

Chcemy zachęcić pacjentów do tego aby regularnie się badali. Nawet wtedy gdy wydaje nam się, że wszystko jest w porządku warto co pewien czas poddać się badaniom. Wiele chorób, zwłaszcza w swoim początkowym stadium nie daje żadnych niepokojących oznak. Dzięki badaniom profilaktycznym można na wczesnym etapie wykryć ewentualną chorobę i podjąć odpowiednie leczenie – tłumaczy specjalista.

Posłuchaj:

 

Na badania ginekologiczne zapraszamy 3 kwietnia, natomiast konsultacje urologiczne dla mężczyzn odbędą się 10 kwietnia. Badania przesiewowe USG bioder dla dzieci do ukończenia 6. tygodnia życia odbędą się 4 kwietnia.

Już można się zapisywać pod nr 14 631 02 74

Zapraszamy!

Uwaga! Liczba miejsc jest ograniczona!

Światowy Dzień Zdrowia co roku ma inny temat przewodni. W tym roku są to działania pod hasłem “Zdrowie dla wszystkich”



25 marca 2018 Aktualności

Już ponad 10 milionów Polaków ma nadciśnienie tętnicze, z czego prawie połowa nie wie o chorobie. Wszystko przez to, że nadciśnienie latami nie daje najmniejszych objawów. Tymczasem nieleczone jest śmiertelnie niebezpieczne. Zwiększa bowiem ryzyko udaru mózgu, uszkodzenia i niewydolności nerek, poważnych zmian w siatkówce oka i miażdżycy.

Rozmawiamy ze specjalistą kardiologii, Mirosławem Dylągiem z Zespołu Przychodni Specjalistycznych:

Można mieć bardzo wysokie ciśnienie tętnicze i nic nie czuć?

Ależ tak. Około 30% osób nie wie o swojej chorobie i to dlatego że ponad 40% Polaków w ogóle nie wie jakie ma wartości ciśnienia. Dlatego są odgórne polecenia, aby w prewencji każda dorosła osoba raz w roku mierzyła sobie ciśnienie.

O nadciśnieniu mówi się, że to podstępny morderca. Jakie konsekwencje może mieć nie leczone nadciśnienie?

Nadciśnienie jest chorobą niezwykle podstępną, jest najważniejszym czynnikiem ryzyka przedwczesnych zgonów na całym świecie. Im wyższe ciśnienie tętnicze tym większa śmiertelność, większa zapadalność na choroby układu sercowo – naczyniowego czyli zawał serca, udar mózgu, ale też niewydolność nerek. I to dotyczy to wszystkich grup wiekowych i etnicznych.

Mówi się, że nadciśnienie latami nie daje objawów, mówi się też, że często udar jest pierwszym objawem nadciśnienia. Tylko że wtedy bywa już za późno. Czy jednak jest coś co powinno wzbudzić nasz niepokój?

 Zaczerwienienie twarzy, częste kłujące bóle głowy w okolicy potylicznej i czasem w okolicy czołowej, uczucie gorąca, łatwe męczenie się, czasami dyskomfort w klatce piersiowej.

 Jak wysokie ciśnienie  może świadczyć o nadciśnieniu czyli chorobie, którą trzeba leczyć?

Przyjęło się, że w warunkach gabinetowych ciśnienie 140/90 już daje podstawy do rozpoznania choroby. Pod warunkiem, że są to pomiary wykonane co najmniej dwukrotnie i na co najmniej dwóch oddzielnych wizytach lekarskich. Jeżeli mierzymy sobie ciśnienie sami w domu, to już wartości w granicach 135/85, dają podstawy do podjęcia leczenia. Trzeba jednak pamiętać, że te  domowe pomiary mają sens jeśli wykonujemy je regularnie dwa razy dziennie, rano i wieczorem o tych samych godzinach. Dwa pomiary w odstępach kilkuminutowych rano i dwa pomiary w odstępach kilkuminutowych wieczorem co 12 godzin. Takie pomiary należy wykonywać przez cały tydzień i zapisywać w dzienniczku samokontroli i na podstawie tego dzienniczka wyciąga się średnią, odrzucając pierwszy dzień. I to jest nasza wartość ciśnienia.

Aparaty do mierzenia ciśnienia dostępne są niemal wszędzie. Na co zwrócić uwagę przy zakupie takiego urządzenia ?

Przede wszystkim, każde takie urządzenie powinno mieć certyfikat dokładności. Jeżeli ma, możemy go spokojnie kupić. Następna sprawa to rozmiar mankietu. Powinien on w 80% pokrywać powierzchnię długości ramienia. Natomiast przestrzegam przed ciśnieniomierzami nadgarstkowymi, one nie są rekomendowane i są obarczone błędem pomiaru.

Nadciśnienie rozwija się zupełnie niezależnie od nas, czy raczej jest pokłosiem tego, jak żyjemy, co jemy i jak dbamy o własne zdrowie?  

Nadciśnienie tętnicze może być pochodzenia wtórnego i to jest 10% chorych kiedy to inna przyczyna powoduje wysokie wartości ciśnienia np. patologie nerek, patologie układu wydzielania wewnętrznego, nieprawidłowości w budowie naczyń tętniczych, czasami leki. I to są przyczyny uleczalne. Likwidując tamten problem likwidujemy nadciśnienie tętnicze. Natomiast największy problem dotyczy nadciśnienia samoistnego, to 90% chorych. I tutaj mamy dwa czynniki: genetyczne i czynniki modyfikowalne, środowiskowe.

Jakie są czynniki ryzyka?

Na nadciśnienie narażeni są przede wszystkim mężczyźni, to także obciążenia rodzinne chorobami układu sercowo – naczyniowego, ale też choroby nerek, cukrzyca. To także otyłość, czy palenie papierosów i zła dieta. Sól jest zdecydowanym wrogiem ciśnienia.

A czy to ciśnienie zewnętrzne ma wpływ na nasze ciśnienie?  

Zdecydowanie tak. Przesilenie wiosenne to taka niewdzięczna pora roku, że nawet ci pacjenci, którzy mają wyrównane ciśnienie w okresie zimowym teraz w okresie przedwiośnia te ciśnienia mają labilne, skaczące. Trzeba być bardzo czujnym, bo takie skoki wymagają korekty leczenia.

Czy po stwierdzeniu nadciśnienia pacjent od razu musi zażywać leki czy wystarczy zmiana stylu życia, np. odpowiednia dieta?

 W leczeniu nadciśnienia, bardzo ważna jest zmiana trybu życia. Spadek masy ciała o 10 kg przyczynia się do obniżenia ciśnienia skurczowego o 5 do 20 milimetrów słupa rtęci, jeśli do tego ograniczymy używanie soli kuchennej zyskujemy 2 do 8 milimetrów, jeżeli chodzi o aktywność fizyczną  – tutaj jesteśmy w stanie utargować 4-9 milimetrów słupa rtęci. Taka zmiana stylu życia może znacznie ograniczyć przyjmowanie lekarstw.

Posłuchaj audycji Bez Skierowania, z udziałem Mirosława Dyląga w Radiu RDN Małopolska:

Nadciśnienie – podstępny morderca! (13.03.2018)

 


Zespół Przychodni Specjalistyczych w Tarnowie
Sp. z o.o.
ul. Marii Skłodowskiej-Curie 1
ul. Mostowa 6
33-100 Tarnów

NIP: 8733250820
REGON: 851800010

Wykonanie: Satis.net.pl . 2017. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Czytanie treści Press Enter to Read Page Content Out Loud Press Enter to Pause or Restart Reading Page Content Out Loud Press Enter to Stop Reading Page Content Out Loud Screen Reader Support